Po raz kolejny sięgnęłam po książkę pani Agnieszki i po raz kolejny się nie zawiodłam. Jak zwykle czytało się jednym tchem. W każdej jej książce, które udało mi się przeczytać aż kipi od nagromadzonych emocji. Tak też jest w tym przypadku.Jest wielka miłość, jest namiętność. Nie sądźcie, że powieść jest taka "cukierkowa". To gatunek New Adult, czyli o wkraczaniu w dorosłe życie, wyborze swojej drogi życiowej, co niejednokrotnie wiąże się z pewnymi trudnościami i kłopotami.
Historię poznajemy z punktu widzenia Antka, o jest rzadkości w tej typie literatury. Jest to osiemnastoletni, zbuntowany chłopak, który chodzi do prywatnego amerykańsko-polskiego liceum. Zazwyczaj za pomocą agresji odreagowuje wszelkie kłopoty i problemy. Gdy w jego domu pojawia się Natalia, córka zmarłej przyjaciółki jej mamy, na początku nie podoba mu się to. Nie przeczuwa nawet, jak ta dziewczyna zmieni jego życie.
Już jakiś czas powoli zapoznaję się z twórczością autorki i mogę z całą pewnością powiedzieć, że umie pisać. Naprawdę. Robi to w taki sposób, że od jej książek po prostu nie można się oderwać. "Jesteś moja dzikusko" to jej druga powieść w gatunku New Adult. Mimo, że "Skazani na ból" bardziej mi się podobało, to i ta książka ma coś w sobie. Poznajemy tutaj pierwsze miłości, namiętności młodych ludzi. Cofnęłam się do czasów szkolnych, które już dawno mam za sobą. Jednak czasami potrzebna jest taka podróż w czasie. Szkoła to nie tylko miejsce, gdzie zdobywa się wykształcenie. Autorka pokazała, że rządzą pewne reguły, nie brak prześladowań, wywyższania się uczniów pochodzących z bardziej sytuowanych rodzin, zazdrości.
Miłość Antka i Natalii jest także narażona na te wszystkie niebezpieczeństwa. Młodzi na początku kryją się ze swoim uczuciem. Antek nigdy jakoś nie przywiązywał wagi do miłości i uczuć wyższych. Zależało mu na dobrej zabawie. Pojawienie się Natalii zaczyna go zmieniać. Pozornie wszystko ich dzieli, są całkowitym przeciwieństwem, ale miłość rządzi się własnymi prawami i łączy ze sobą osoby,które są tak różne. Autorka w piękny sposób pokazała rodzące się uczucie. Sceny erotyczne były pełne smaku, niezbyt wulgarne, czego nie lubię w tego typu powieściach. Powieść pokazuje, że pod wpływem miłości każdy może stać się innym człowiekiem, zmienić się na lepsze. Nie od razu oczywiście, ale malutkimi kroczkami. Tak było w przypadku Antka. Natalia i miłość do niej sprawiła, że zaczął dostrzegać co w życiu jest naprawdę ważne i zmieniać swoje dotychczasowe zachowanie; swoją agresję, która do niczego dobrego nie prowadziła.
Autorka kupiła mnie swoją historią, która jest nie tylko opowieścią o trudnej miłości. Jest to także powieść o przyjaźni, poszukiwaniu własnych korzeni, jak w przypadku Natalii, która nigdy nie poznała ojca, a także o walce o swoje marzenia. Książka lekka i przyjemna w odbiorze. Każdą stroną dosłownie się łyka. Nie ma tu miejsca na nudę. Akcja jest wartka, ciekawa i pojawia się nawet wątek kryminalny co bardzo lubię. Można by powiedzieć, że z tego typu powieści już dawno wyrosłam. Uważam jednak, że to książka dobra zarówno dla młodzieży jak i rodziców. Warta przeczytania. Gorąco polecam.
Moja ocena: 8/10
Agnieszka Lingas - Łoniewska
Jesteś moja dzikusko
Wydawnictwo Novae Res 2016
Liczba stron : 311
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Young/ New Adult. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Young/ New Adult. Pokaż wszystkie posty
środa, 29 marca 2017
sobota, 27 lutego 2016
Skazani na ból - Agnieszka Lingas-Łoniewska
Będąc ze mną, jesteś skazana na ból. Na cierpienie. I na niebezpieczeństwo.
"Skazani na ból" to historia wielkiej miłości Aleksa i Amelii, tak różnych od siebie osób, których na pozór nic nie łączy. Aleks od szesnastego roku życia należy do społeczności skineheadów, a Amelia jest dziewczyną pochodzącą z dobrego domu. Poznają się w dramatycznych okolicznościach. Chłopak ratuję napastowaną dziewczynę i od tego wszystko się zaczyna. Młodzi zakochują się w sobie na zabój. Jednaka czy ich miłość będzie miała swój happy end? Co się stanie, gdy chłopak odkryje tajemnicę, którą dziewczyna przed nim ukrywa? Tego już nie mogę zdradzić. To trzeba przeczytać. Koniecznie.
Zanim wzięłam się za książkę przeczytałam kilka opinii o niej: dobrych i złych. Nie spodziewałam się niczego dobrego, ale postanowiłam wyrobić sobie własne zdanie. Zarzucano, że książka pokazuje brutalność i agresję i że miłość Aleksa i Amelli nie powinna się zdarzyć, bo była zła. Z pierwszym twierdzeniem poniekąd się zgodzę, ale to było potrzebne. Autorka świetnie pokazała społeczność skinhedów, do której należy Aleks. Ich ideały, poglądy. Wiąże się z tym rasizm i nienawiść do innych społeczności niż polska: Żydów, Cyganów, Chińczyków. Nie rozumiem ich ideologii i poglądów. Uważam, że to jest złe.Nigdy nie zrozumiem nienawiści kierowanej do drugiej osoby, tylko dlatego, że ma inny kolor skóry albo jest innej narodowości. Autorka jednak pokazała drugą stronę medalu. Zawsze wydawało mi się, że ludzie z tej subkultury są opętani nienawiścią i są źli do szpiku kości. Ale to nieprawda. Na przykładzie Aleksa pokazała, że są również wrażliwymi, normalnymi ludźmi, a że mają taką ideologię, no cóż. Nie mnie to oceniać.
Autorka z mistrzowską precyzją nakreśliła bohaterów. Aleks jako należący do społeczności skinhedów ma swoje ideały, poglądy. Powinnam go znienawidzić za to, ale... pokochałam go. Nie da się go nie lubić. Gdy poznałam jego wnętrze, nie dziwiłam się Amelii, że zakochała się w nim na zabój. Dostrzegła w nim piękne wnętrze, uwolniła dobro, pokazała, że on także potrafi kochać. To ona wzbudziła w nim miłość. Dziewczyna swoją postawą wzbudziła mój podziw. Nie zważając na wszystko: na ideologię, na przeszkody, jakie się przed nimi piętrzyły całą sobą walczyło o to uczucie. Autorka pokazała, że istnieje miłość ponad podziałami. Ta historia mnie urzekła i rozedrgała emocjonalnie. Moje serce rozpadło się małe kawałeczki i zostało złamane. Powinnam znienawidzić pisarkę za to, ale nie mogę. Już dawno żadna książka nie wzbudziła we mnie takich emocji. Starałam się rozłożyć lekturę na kilka wieczorów, żeby za szybko nie żegnać się z bohaterami, ale nie mogłam. Byłam zbyt ciekawa co się wydarzy na dalszych stronach.
Przed czytaniem zaopatrzyć się chusteczki higieniczne. Ja się nie zaopatrzyłam i co? Skończyłam z zapuchniętymi, czerwonymi od płaczu oczami. Czytacie na własną odpowiedzialność!!!
Rzadko kiedy wystawiam taką wysokę ocenę, ale ta książka na to zasługuje. Jest genialna i wpisuję na swoją listę ulubionych.
Moja ocena 10/10
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Skazani na ból
Wydawnictwo Novae Res 2015
Liczba stron: 320
czwartek, 28 stycznia 2016
Wierny (Jego Próba. Jego Droga) - Jay Crownover
Jakoś
wcześniej nie miałam okazji przeczytać nic z nowego dla mnie
gatunku New Adult. To jest moja pierwsza przygoda. Nawet nie miałam
pojęcia, że jest to część serii. Jednak nie przeszkadzało mi to
zagłębić się w świat przedstawiony przez autorkę. Jedynie jedno
mnie irytuje: po jakie licho polskie wydawnictwo podzieliło książkę
na dwie części. Chyba tylko, żeby nabić swoje kieszenie. Ja nie
widzę w tym sensu. Jednak nie będę się nad tym roztkliwiać.
Obie
książki potraktowałam jako jedną całość i nie było sensu
pisać dwóch osobnych recenzji.
Santa
ma za sobą smutne doświadczenie z przeszłości. Oto była pulchną
dziewczyną, nie mająca poczucia własnej wartości, wyśmiewana
przez rówieśników. To naznaczyło ją na resztę życia.
„Ludzie mogą cię tylko zranić i rozczarować- jeśli im na to pozwolisz.”
Z
taką świadomością kształtowała całą swoją przyszłość.
Została pielęgniarką, żeby nieść pomoc ludziom. Po latach
zmieniła się. Schudła, wypiękniała, ale nadal brak jej własnej
wartości. Uważa, że są dużo ładniejsze od niej dziewczyny.
Nagle los styka ją z Nashem. Znali się z liceum, nawet przyjaźnili,
ale dziewczyna odsunęła się od niego, gdy usłyszała jak razem z
kolegami wyrażał się wulgarnie o jakiejś dziewczynie. Santa
myślała, że to o niej. Była w nim zakochana i w tym momencie jej
serce zostało złamane. Nie potrafiła ułożyć sobie życia. Po
latach gdy znowu go spotyka coś się zaczyna między nimi dziać.
Iskrzy, chociaż Santa tego nie chce zważywszy na przeszłość.
Ponadto tylko ona może pocieszyć chłopaka, którego wujek, a tak
naprawdę ojciec, o czym dowiedział się niedawno, jest umierający.
Czy Santa będzie w stanie zapomnieć o przeszłości i zaufać
Nashowi i dać się porwać uczuciu? O tym dowiemy się z kart
powieści.
Narracja
jest prowadzona z dwóch stron: Nasha i Santy. Po raz pierwszy się z
takim czymś spotkałam, ale to nie jest minus, wprost przeciwnie.
Mogliśmy się bardziej zagłębić w uczucia i tragedie jakich
doświadczają. Od początku polubiłam Nasha. Przekonujemy się, że
pozory mylą. Oto pod warstwą wytatuowanego gościa kryje się
wrażliwy, czuły człowiek, któremu w życiu brakowało miłości
matki, która wolała nowego partnera od syna. W tamtej chwili ją
znienawidziłam, bo po prostu nie dało jej się lubić. Przez całe
życie nie raczyła mu powiedzieć, kto jest jego biologicznym ojcem,
dowiedział się tego zbyt późno, kiedy ten już umierał i nie
było dla niego ratunku.
Również
życie Santy nie było usłane różami. Cały czas wmawiała sobie,
że jest brzydka, są lepsze od niej. Nie potrafiła tak do końca
nikomu zaufać. Do tego jeszcze doszedł rozwód rodziców. To też
miało na nią wpływ. Nie wszystkie jej decyzje mi się podobały.
Cały czas bała się zranienia i trzymała na dystans Nasha, a on
zasłużył na coś więcej. Widać było, że mu na niej zależy i
zaczyna czuć do niej coś więcej niż zwykłe pożądanie i
namiętność.
Jest
to naprawdę świetna historia miłosna. Sporo tutaj erotyki, ale w
dobrym stylu. Powieść nie opiera się tylko na losach tych dwojga.
Poruszony jest tutaj problem śmiertelnej choroby i radzenie sobie ze
stratą kogoś bliskiego. Jak dobrze jest mieć potem z kimś
oparcie, kto będzie naszą ostoją. Jest to naprawdę dobra lektura,
na miłe spędzenie popołudnia.
Jay
Crownover
Wierny.
Jego próba.
Cykl:
Naznaczeni mężczyżni (tom 4.1)
Liczba
stron: 224
Wydawnictwo
Amber 2014
Wierny.
Jego droga
Cykl:
Naznaczeni mężczyźni (tom 4.2)
Liczba
stron: 224
Wydawnictwo
Amber 2015
Moja ocena: 9/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)



