Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Państwowy Instytut Wydawniczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Państwowy Instytut Wydawniczy. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 lipca 2016

Ta trzecia - Henryk Sienkiewicz

Nigdy nie sądziłam, że Henryk Sienkiewicz może napisać tak zabawną nowelę. W czasie czytania kilkakrotnie zaglądałam na okładkę książki, czy oby się nie pomyliłam. Ale nie! Wszystko było w porządku. Styl całkiem inny od tego w jakim napisał Trylogię czy inne swoje powieści. Ta krótka nowela czytała się bardzo szybko i dosyć przyjemnie. Poza tym wielkokrotnie wywołała na mojej twarzy uśmiech.

Bohaterami są dwaj ubodzy artyści-malarze  Światecki i Magórski. Pierwszy z nich maluje "truposze", "trupięta" i "trupielce", natomiast drugi z nich do niedawna był zaręczony z pochodzącą z wyższych sfer Kazią Sułkowską, która za namową rodziców zerwała zaręczyny, gdyż mężczyzna był zbyt biedny jak dla ich córki. Wszystko zmienia się gdy jego obraz "Żydzi nad rzekami Babilonu" zostaje nagrodzony, co wiąże się ze sławą i pieniędzmi. Nagle mężczyzna znowu jest mile widziany w domu swojej niedawnej narzeczonej i planują ślub. Jak się dalej potoczy ta historia? To już trzeba przeczytać, bo naprawdę warto.

Nowela opisuje życie artystycznej cyganerii i zakłamania mieszczaństwa, co można zauważyć po zachowaniu rodziców Kazi Sułkowskiej, którzy jak tylko dowiedzieli się, jaką nagrodę dostał Magórski od razu chcieli zaplanować jego ślub z córką. On miał tutaj niewiele do powiedzenia.  Książeczka obfituje w wiele komicznych i zabawnych sytuacji. Wielokrotnie mogą popłynąć łzy, ale śmiechu. Język jest potoczny, pełen kolokwializmów. Nowela powinna spodobać się osobom, które na co dzień unikają dzieł Sienkiewicza. Ta pozycja powinna przypaść im do gustu, gdyż jest napisana w tak lekki i przystępny sposób, że bardzo szybko się czyta. Jeżeli ktoś ma kiepski nastrój to ta nowela z pewnością go poprawi. Mi poprawiła skutecznie. Polecam.


Moja ocena: 8/10


Henryk Sienkiewicz
Ta trzecia 
Państwowy Instytut Wydawniczy 1969
Liczba stron: 82

Książka bierze udział w wyzwaniu
Mini book challenge 2016 (Wybrane dzieło wybitnego autora)


piątek, 18 marca 2016

Niewolnica Isaura - Bernardo Guimarães

Pamiętam, że  kiedyś w telewizji leciała telenowela brazylijska, która była prawdziwym fenomenem. Bardzo się zdziwiłam, gdy zobaczyłam w bibliotece książkę o tym tytule. Serial, który stanowi rozbudowaną wersję książki,  był emitowany jak miałam kilka latek, więc trudno byłoby go mi pamiętać, ale postanowiłam sięgnąć po książkę. W Polsce została wydana dopiero w 1985 roku, na prośbę fanów telenoweli.

"Niewolnica Isaura" jak sam tytuł wskazuje opowiada o losach białej niewolnicy, która tak naprawdę nie jest traktowana jak niewolnica. jest własnością rodziny komandora. Żona właściciela traktuje ją jak córkę dzięki czemu dziewczyna zdobywa wykształcenie, jednak  pani nie chce się z nią rozstawać, więc nie decyduje się na jej wyzwolenie. Po jej śmierci dziewczyna staje się własnością jej syna Leoncia i jego żony Malwiny. Miguel - ojciec Isaury próbuje ją wyzwolić, ale spotyka na opór ze strony Leoncia, który postanawia z dziewczyny uczynić swoją kochanką i stara się ją zdobyć za wszelką cenę. Czy mu się uda? Czy Isaura odzyska wolność?

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Styl autora jak na czasy, kiedy została wydana, bo od premiery minęło ponad 100 lat, jest przystępny. Fabuła nie jest skomplikowana więc dla niewymagających czytelników jest w sam raz. Postacie są albo dobre, albo złe, niezbyt skomplikowani. Denerwowała mnie ich głupota i naiwność. Jednak na to można przymknąć oko, bo w książce o wiele ważniejsze jest przedstawienie niewolnictwa. Niewolnicy w tamtych czasach, nie byli traktowani jak ludzie, ale jak własność, rzecz. Właściciel mógł robić z nimi co chciał i nie można było nic z tym zrobić. To smutne. W życiu Isaury, odkąd była na łasce Leoncia, było więcej smutków niż radości. 

Polecam jako czasoumilacz. Może kiedyś byłabym nią zachwycona, ale na chwilę obecną chyba wyrosłam już z takich naiwnych opowiadanek, gdzie dobro zawsze wygrywa ze złem i gdzie główne bohaterki są anielsko dobre, aż nierzeczywiste. 


Moja ocena: 7/10

Bernardo Guimarães
Niewolnica Isaura
Państwowy Instytut Wydawniczy 1985
Liczba stron: 152

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Mini book challenege 2016 (Książka, która ma więcej niż 100 lat)
Pod hasłem (spacyjkowe schodki)
Czytamy zekranizowane książki


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...